EMIGRANTKA W BANKU Z DZIWNYM NAZWISKIEM


#kochamtenkraj!!! Odkąd założyłam konto w izraelskim banku jestem jego stałym gościem...a to trzeba zostawić czek, a to otworzyć konto internetowe, a to wyrobić kartę...nie, nie chcę karty to bankomatu! dajcie mi pliss kartę płatniczą (o kredytowej nawet nie marzę). -jedna Pani mówi, że kategorycznie się nie da -druga Pani mówi, że to żaden problem-za tydzień będzie gotowa. 😳 Przychodzę po kartę, a tam zamiast mojego imienia i nazwiska na karcie widzę jakąś próbę wyrażenia moich danych po hebrajsku. Nieco już czytam w ich alfabecie, więc mówię, że tu jest błąd i jakieś głupoty są napisane: KAROLINA MAR ŻEŻOW a powinno być Karolina Czyżowska, (co zresztą kilka razy już im po hebrajsku pisałam). Pani mówi, że to nie problem, bo przecież nikt tego nie sprawdza...a poza tym Pani nazwisko się nie zmieściło na karcie. Siedzę osłupiała i myślę sobie po polsku oczywiście, że to skandal, że to moje imię i nazwisko, moja tożsamość, jestem przywiązana do tego itd. Wyglądałam jak wariatka co awanturuje się w zupełnie pozbawionej sensu sprawie. Po chwili poczułam ulgę...całe życie mnie uczono, że przywiązanie do detali to sprawa życia i śmierci. Dramat, skandal i koniec świata. A jednak nie, a jednak życie płynie dalej, a ludzie mają dalece bardziej skomplikowane problemy. Roześmiałam się i zachowam kartę na pamiątkę. Wczoraj byłam odebrać poprawioną kartę....tym razem Pani przez przypadek pocięła nową, zamiast starej...najwidoczniej stara z pomieszanym nazwiskiem ma zostać ze mną-przypominać, że czasem detale nie mają wagi spraw światowych. Miłego dnia kochani!

#emigracjawizraelu

83 wyświetlenia