top of page

1 komentarz


Bardzo dobrze Panią rozumiem, do dzisiaj pamiętam uczucie strachu i zagrożenia po ataku bombowym na pizzerię w Jerozolimie, do której zachodziłem. A przecież wracałem za parę dni do Polski. Boje się o moich przyjaciół pod Jerozolimą i w Tel Awiwie. Trzymam za Panią i Pani rodzinę kciuki i mam nadzieje, że wszystko wkrótce unormuje się.

Polub
bottom of page